-Percy?!- krzyknęłam spoglądając w ciemną otchłań. Nie chciałam żeby tak się to zakończyło. On odszedł, a ja nie mogłam nic zrobić.
-Annabeth... Spokojnie. Wszystko będzie dobrze. Zobaczysz.- odrzekł Grover spoglądając na mnie współczującym wzrokiem.
-To... Moja... To moja wina! Pocałowałam... Luck'a.- przyznałam się do tego pocałunku. Wiedziałam, że prędzej czy później tego pożałuję...
-Annabeth... Spokojnie. Wszystko będzie dobrze. Zobaczysz.- odrzekł Grover spoglądając na mnie współczującym wzrokiem.
-To... Moja... To moja wina! Pocałowałam... Luck'a.- przyznałam się do tego pocałunku. Wiedziałam, że prędzej czy później tego pożałuję...
Prolog zawierał tyle informacji, że wam wystarczy jak na prolog. Do następnego razu!
Super! Nie mogę doczekać się kolejnego!
OdpowiedzUsuńAle dlaczego Percy zniknął i dlaczego Annabeth pocałowała tego Leo???
._.
Postanowiłam zająć się czymś takim co wzbudza zainteresowanie czytelników, czyli tajemnicze miejsce, q które zniknął Percy lub co dalej z Annabeth, i dlaczego pocałowała Leo. Dzięki za takie pozytywne nastawienie ;)
UsuńProlog krótki ,ale piekielnie intrygujący .
OdpowiedzUsuńZostaje stałym czytelnikiem :D
Czekam na pierwszy rozdział
Ojeku :) Baardzo dziękuje <3
Usuń