czwartek, 27 listopada 2014

Prolog

-Percy?!- krzyknęłam spoglądając w ciemną otchłań. Nie chciałam żeby tak się to zakończyło. On odszedł, a ja nie mogłam nic zrobić.
-Annabeth... Spokojnie. Wszystko będzie dobrze. Zobaczysz.- odrzekł Grover spoglądając na mnie współczującym wzrokiem.
-To... Moja... To moja wina! Pocałowałam... Luck'a.- przyznałam się do tego pocałunku. Wiedziałam, że prędzej czy później tego pożałuję...
Prolog zawierał tyle informacji, że wam wystarczy jak na prolog. Do następnego razu!

4 komentarze:

  1. Super! Nie mogę doczekać się kolejnego!
    Ale dlaczego Percy zniknął i dlaczego Annabeth pocałowała tego Leo???
    ._.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postanowiłam zająć się czymś takim co wzbudza zainteresowanie czytelników, czyli tajemnicze miejsce, q które zniknął Percy lub co dalej z Annabeth, i dlaczego pocałowała Leo. Dzięki za takie pozytywne nastawienie ;)

      Usuń
  2. Prolog krótki ,ale piekielnie intrygujący .
    Zostaje stałym czytelnikiem :D
    Czekam na pierwszy rozdział

    OdpowiedzUsuń